Strona główna

Dlaczego „obok nurtu”?

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego akurat temu miejscu w sieci nadaliśmy taką nazwę. Najprościej byłoby napisać, że to pewien rodzaj sprzeciwu wobec dyktatu aktualnego świata. Bo współczesny świat – w przeważającej części szalony, niemoralny, nieuczciwy i zakłamany - wytworzył nurt w polityce, przekazie medialnym i kulturze, który odpowiada wyłącznie jego potrzebom. Kult władzy, pieniądza, konsumpcji i sukcesu za wszelką cenę. Dla pozbawionych zasad karierowiczów, tych co już „ukradli swój pierwszy milion” oraz wszelkiej maści sprzedajnych wyrobników medialnych, lizusów, celebrytów itp. - to świat, który ma swój urok. Słyszeliście pewnie głosy, że obecny okres, to „najlepsze ćwierćwiecze w historii Polski”.

Niewątpliwie dla tych, którzy się załapali na życiowe „pendolino” to dobry czas. Dla innych niekoniecznie.

Jednak dla przeważającej części społeczeństwa to ciężki kawałek chleba i wykluczenie ze sprawiedliwego podziału wspólnych dóbr. Tak właśnie uważamy, wyznając słuszną zasadę, że każdy ma prawo do kulturalnego wyrażania swojej opinii w dowolnej sprawie. To, co dzieje się w głównym nurcie, nam w wielu aspektach się nie podoba. Dlatego uznaliśmy, że obok można tworzyć inny, bardziej normalny i ludzki świat. Oparty nie na ułomnej i nieczułej materii, ale na tym, co nam gra w sercach. Na tradycji, niezmiennych zasadach, rodzinie oraz grupie sprawdzonych przyjaciół, czyli ludziach żyjących najbliżej nas, którym zależy na tworzeniu wokół miłej, spokojnej atmosfery i budowaniu wspólnego dobra. Tego niestety w głównym nurcie nie znajdziecie.

No cóż – przyznajemy, że nasze zasady nie przystają do tego, co niesie główny nurt, dlatego postanowiliśmy usadowić się z boku. Zresztą, nie ma co ukrywać, że choć w głównym nurcie płynie się szybciej i wygodniej, to jednak łatwiej się utopić.

Zajawki

W dziale „Muzyka – nasze utwory” z okazji Świąt Bożego Narodzenia prezentujemy trzy nasze kolędy. Zapraszamy.


W dziale „Muzyka – nasze utwory” prezentujemy nowy album pt. Na ulicach Barcelony. Zapraszamy.


Poza oknem jesienna słota, a my nie możemy już doczekać się wiosny. Dla poprawy samopoczucia w naszej galerii przedstawiamy wiosenne zdjęcia z Dubrownika i okolic.


W dziale "Muzyka - Nasza twórczość" dwie nowe piosenki! Wykonane zostały w oparciu o najnowszy utwór Ryszarda Mazura. Pierwsze wykonanie autora muzyki, zaś druga to żart muzyczny odnoszący się do nadchodzących wyborów. Zapraszamy do słuchania.


W dziale „Galeria” przedstawiamy kolejną serię zdjęć. Tym razem uwieczniliśmy na nich barwnych mieszkańców świata wód oceanicznych... Przynajmniej taką mamy nadzieję. Zapraszamy.


W dziale „Literatura – nasza twórczość” polecamy napisaną z humorem i skłaniającą do przemyśleń baśń pt. Król smoków. Przedmiotowa opowieść była publikowana na portalu nowafantastyka.pl. Teraz udostępniamy ją naszym czytelnikom w cyklu "opowiadania do czytania". Ewentualne, pozytywne i te - pełne zachwytu komentarze będą mile widziane. Krytycznych publikować nie będziemy, bo polubiliśmy autora i nie chcielibyśmy mu sprawiać przykrości :)


 W dziale „Galeria” witamy wszystkich gości kwiatami. Nie są to byle jakie kwiatki, ale wyhodowane specjalnie na tą okazję w naszym ogródku. Czujcie się obdarowani – przynajmniej wizualnie.


Tyle się słyszy, że gdzieś ktoś kogoś obrzucił leżącymi w zasięgu wzroku, lub ręki kamieniami. Żal ludzi, ale i żal... No właśnie - w naszej Galerii przedstawiamy zwyczajne, ale nie pospolite kamienie, którymi na pewno byłoby szkoda rzucać w innych.


W dziale „Muzyka” znajdziecie album z pięcioma piosenkami do powieści „Białowąsy – Starcie smoków”. Zapraszamy do wysłuchania.


W dziale „Muzyka” prezentujemy drugi już nasz album, składający się również z pięciu piosenek. Chętnych do zapoznania się z zawartymi w nim utworami serdecznie zapraszamy.


Kraków, to nie tylko piękne i cenne zabytki. W naszej galerii przedstawiamy kilkanaście zdjęć z Krakowa i zachęcamy do odwiedzenia tego pełnego uroku miasta.

Nowy album – Aranżacje muzyczne pieśni Wrzaskara

Jakiś czas temu udostępniliśmy naszym czytelnikom składający się z pięciu piosenek zbiór pt. „Pieśni Wrzaskara”. Były to utwory skomponowane przez współpracującego z nami Jana Mazura do jego powieści pt. „Białowąsy – starcie smoków” (wersja elektroniczna książki do darmowego ściągnięcia tutaj).

Pisaliśmy już o naszych kłopotach z ich nagraniem. Kto czytał, ten wie, że początkowo chcieliśmy, by wykonał je głośny bard Wrzaskar, ale niestety nic z tego nie wyszło. Zwyczajnie się na nas wypiął. Cóż do tej informacji można dodać? - Chyba tylko to, że nadal nas unika.

Jednak nagrane przez nas „pieśni Wrzaskara” cieszą się sporą popularnością i co ciekawe - stają się inspiracją do tworzenia ich nowych, na razie muzycznych aranżacji. Jako, że jesteśmy powszechnie znani ze swej skromności, musimy przyznać, że czegoś takiego zupełnie się nie spodziewaliśmy, zwłaszcza, że nowe aranżacje otrzymaliśmy od ich twórcy Ryszarda Mazura prawie darmo, czyli generalnie za „serdeczne dzięki”.

I właśnie dzięki temu mamy dzisiaj przyjemność zaprezentować wam w wersji instrumentalnej te melodie na naszej stronie.

O tym, że warto ich posłuchać, chyba najlepiej świadczy zasłyszana przypadkiem wypowiedź Wrzaskara na ich temat. Rzekł podobno tak:

„Nie przeczę, że nowe aranżacje śpiewanych przeze mnie w „Białowąsym” utworów są melodyjne, lekkie, przyjemne i łatwo wpadają w ucho, ale to mnie nie zaskakuje, bo przecież gdyby było inaczej, to bym tych pieśni przecież nie wykonywał. Co do samej instrumentalizacji... ja bym tak zagrać nie potrafił... jak zapewne wiecie, ja akompaniuję sobie tylko na gitarze”.

Przedstawiamy zatem pięć nowych aranżacji muzycznych w wykonaniu Ryszarda Mazura do następujących utworów:

1. Przygoda z niedźwiedziem.

2. Piosnka o Wojdraku.

3. Długą Doliną.

4. Przy Strasznej Skale.

5. Modlitwa mnicha.

 

Powyższe aranżacje znajdziecie tutaj.

Mocna odpowiedź Platformy na audyt jej rządów.

„To jest próba odwrócenia uwagi Polaków od tego, co dzieje się na ulicach” – skomentował audyt Rafał Trzaskowski, prominentny polityk PO. Zaciekawiony tym, co tam na ulicach się może dziać - niezwłocznie wyszedłem na miasto. Chodzę, patrzę, a tu kicha, czyli nic nadzwyczajnego. Przejeżdżające samochody i podążający gdzieś przed siebie przechodnie – słowem dzień, jak co dzień. Czy naprawdę komuś może zależeć na tym, żeby od tej zwykłej codzienności odwracać uwagę Polaków?

Wygląda na to, że ktoś wpuścił mnie w maliny i że nazywa się on Trzaskowski. Wróciłem po chwili z postanowieniem, że co, jak co – ale Trzaskowskiemu już nigdy w życiu nie uwierzę.

Włączyłem telewizor, oczywiście na kanał odkodowany, zwany powszechnie przez upadłą nomenklaturę TVPiS i zaraz wszystko się wyjaśniło.

Więcej…

Nowy polski rząd na uchodźstwie?

Kiedy dziś rano media doniosły, że „Wyborcza” zleciła przeprowadzenie sondażu i wyszło, iż poparcie społeczne dla KOD-u jest większe niż poparcie dla PiS-u – wiedziałem, że zapowiada się wesoły, pogodny wiosenny dzień.

Potem znalazłem informację, że moja ulubiona piosenkarka Beata Kozidrak z Bajmu ma nadzieję, że skoro przeżyła komunę, to przeżyje też rządy PiS-u. I za to ją lubię, że nie tylko dobrze śpiewa, ale widać iż podobnie jak ja - ma nadzieję na bardzo długie życie. Pani Beato – życzę dwustu lat... PiS na pewno tak długo u władzy się nie utrzyma.

Więcej…

13 kwietnia – DZIEŃ WSTYDU!

Dzisiaj Parlament Europejski odbędzie swoisty sąd nad Polską.

Europejskie lewactwo, które jakiś czas temu przejęło władzę w większości krajów Zachodniej Europy i któremu udało się spacyfikować w swoich społeczeństwach poczucie normalności, chrześcijańskiej moralności i zwyczajnej uczciwości - postanowiło zaangażować się w konflikt z demokratycznie wybranym rządem naszego państwa.

Ludzie, którzy w swoich krajach bezwzględnie rozpędzają siłami policji wszelkie demonstracje obywateli protestujących przeciwko ich rządom - postanowili napiętnować nas za brak demokracji, choć u nas ma się ona znacznie lepiej, niż w państwach starej Europy.

Więcej…

Kłamstwo, obłuda i demagogia, czyli KOD robi sobie jaja.

Ta wiadomość jest tak nieprawdopodobna, że nie zdziwię się, jeśli ktoś nie będzie chciał w nią uwierzyć, zwłaszcza, że mamy pierwszego kwietnia i akurat na dzisiaj został zapowiedziany wyjazd delegacji KOD-u do USA. Ale, co mi tam, kto nie chce niech nie wierzy.

Otóż, jak się okazało, prezydent Obama niestety nie spotka się w Waszyngtonie z Mateuszem Kijowskim.

Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że wielu uzna to za międzynarodowy afront, bo jednak prezydent USA znalazł czas by spotkać się np. z przywódcami Chin i Korei Południowej. Mimo wszystko myślę, że sam sobie jest winien, skoro nie chce się uczyć demokracji od ekspertów z KOD-u. Prezydent Obama poniósł też wizerunkową stratę, bo przecież mógł się pokazać u boku największego bojownika o demokrację, uścisnąć mu rękę a nawet pstryknąć sobie z nim zdjęcie, którym mógłby się do końca życia chwalić przed swoją rodziną i znajomymi. Taka okazja może się już drugi raz nie powtórzyć, bo trudno sobie wyobrazić, aby w Warszawie podczas obrad NATO jego ochrona pozwoliłaby mu podejść do protestujących KODowców.

Więcej…

Krokodyle łzy władz Europy?

Dla każdego jest chyba jasne, że zachodnia, „nowoczesna”, czyli laicka - lewicowo-liberalna Europa, już jakiś czas temu zapomniała o swoich chrześcijańskich korzeniach, wyzbywając się wiary w Chrystusa oraz wtłaczając w umysły światłych Europejczyków tzw. nowy „ład” i „porządek”. Ileż to już razy w ciągu swojej historii zadufany w siebie człowiek budował nowy świat i urządzał go na swoją modłę. Przecież budowa „domów na piasku” to działalność, którą ludzie przez wieki doprowadzili niemal do perfekcji i zawsze przez jakiś czas te ludzkie „budowle” wydawały się doskonałe i ponadczasowe – dopóki nie runęły z hukiem pochłaniając nieraz miliony ofiar i zmieniając się w pył historii.

Więcej…

Jak uratowano Europę przed islamską nawałą. Wspomnienia ze świata równoległego.

W roku 2018 napływ do Europy islamskich imigrantów zwanych powszechnie uchodźcami został wreszcie powstrzymany. Jakiś bloger wpadł na pomysł, jak to przeprowadzić, podchwyciły to niechętne emigrantom media, a postawieni przez społeczeństwo pod ścianą włodarze Unii Europejskiej nie mieli innego wyjścia, jak tylko ogłosić, że to ich autorski pomysł i przystąpić do jego realizacji.

Wysocy urzędnicy w Brukseli niezwłocznie ogłosili przetarg na opracowanie założeń oraz planu działań w związku z realizacją pomysłu, który wygrało niemiecko-szwajcarskie konsorcjum pod nazwą Axel-Bajer z siedzibą w Luksemburgu. Zaraz po otrzymaniu gotowego planu działań szef Komisji Europejskiej przystąpił do realizacji pierwszego punktu mapy drogowej przedsięwzięcia ogłaszając pierwszy sukces na drodze do powstrzymania kryzysu imigracyjnego i przydzielając sobie oraz swoim najbliższym współpracownikom wysokie nagrody pieniężne.

Więcej…

Jan Mazur - Tam i z powrotem, czyli zupełnie inna opowieść

Dzisiaj przedstawiamy najnowsze opowiadanie Jana Mazura. Warto przeczytać, bo czegoś takiego... ba nawet czegoś zbliżonego do tekstu autora chyba jeszcze nie czytaliście. To jest tak inne, że nie wiedzieliśmy nawet do jakiego gatunku to opowiadanie zaklasyfikować.

A, jeśli czegoś nie wiemy, to pytamy autora. Odpowiedział nam tak:

„- Jaki to jest gatunek? Hmm! Zupełnie się nad tym nie zastanawiałem... na pewno jest to zupełnie inna opowieść, niż moje dotychczasowe. Zastanawiałem się, nad tematem nowego opowiadania i tak zakręciło mi się od tych wszystkich myśli w głowie, że aż musiałem usiąść. Okazało się, że akurat usiadłem przy komputerze. Zacząłem klepać w przyciski klawiatury... i tak właściwie samo się to napisało. Szkoda mi było coś tak zakręconego wyrzucić do kosza, a poza tym miałem z tym wytworem mojej pracy jeszcze inny problem...

Segregujecie odpadki? No właśnie! Jak można zgodnie z ustawą wyrzucić coś, jeśli się nie ma pewności, co to jest? Wtedy przyszło mi do głowy, że najlepiej to komuś podarować i problem z głowy.”

No cóż, nie będziemy przed wami ukrywać, że to właśnie my zostaliśmy Obdarowani, ale uważamy, że nie musimy płacić od takiej darowizny podatku, bo... jak określić wartość czegoś, jeśli nie wiadomo, czym to jest.

Życzymy ciekawych wrażeń i zapraszamy do lektury, a gdyby ktoś wpadł na pomysł, jaki to gatunek, to podzielcie się z nami waszym odkryciem.

Więcej…

Czy człowiekowi wypada spierać się z Bogiem?

Na portalu wpolityce.pl natrafiłem na artykuł zatytułowany - „Polemika z Jezusem. Jak złudna bywa wiara w siłę dialogu, ukazał sylwestrowy kryzys imigracyjny...”.

Autorem artykułu jest prof. Andrzej Zybertowicz – znany socjolog i agnostyk, co samo w sobie jest już dość dziwne, bo agnostycy podobno w istnienie Boga nie wierzą.

 

Słownik Języka Polskiego pojęcie „polemika” określa następująco:

Polemika - «publiczna dyskusja (spór) na ważne tematy»” i dlatego zadałem sobie owo tytułowe pytanie. Bo, czy spór istoty ludzkiej z Bogiem może w ogóle mieć jakikolwiek sens? Czy człowiek, nawet z profesorskim tytułem może przeciwstawić Bożej mądrości jakikolwiek wart przemyślenia argument? W moim przekonaniu, każda taka dyskusja, jeśli tylko człowiek nie ma żadnych uprzedzeń i jest otwarty na Boga – musi się skończyć na pogodzeniu się z faktem, że człowiek jest tylko człowiekiem, a jeśli nawet myśli, że może przypisać Bogu jakąś popełnioną przez niego pomyłkę, to po prostu grzeszy pychą... chyba, że agnostyków akurat to nie dotyczy.

Więcej…

RASOWE KINO część IV - "Księżniczka i żaba" a kwestie rasowe

Jestem Amerykaninem! I to takim prawdziwym, a nie jakimś Indiańcem! 


Przed premierą "Księżniczki i żaby", której główną bohaterką miała być pierwsza czarnoskóra księżniczka Disneya, pojawiało się wokół tego filmu sporo kontrowersji. Głównie oczywiście były to najrozmaitsze wąty i wąciki czarnej społeczności USA. "Bohaterka nie może być wykorzystywaną do ciężkiej pracy biedną dziewczyną, bo to obraża czarnych!" (to rozumiem, że "Kopciuszek" obraża białych). "Zmieńcie imię głównej bohaterce, bo "Maddy" kojarzy się z "Mammy", a to było popularne imię dla Murzynek w czasach niewolnictwa!" "Przyciemnijcie księcia! Chcemy ciemniejszego! Książę nie może być w tej bajce biały! Czarna bohaterka nie może wiązać się z białym księciem - to niestosowne!" (A jakby ktoś odważył się powiedzieć, że biała bohaterka nie powinna wiązać się z czarnym, zaraz zostałby zwyzywany od rasistów). 

Grunt, że tyle było tych pretensji i zamieszania, aż wreszcie udzielająca głównej bohaterce głosu Anika Noni Rose postanowiła uspokoić sytuację i pojednawczo stwierdziła, że "to nieistotne, czy bohaterka jest czarna czy biała. Ważne, że będzie to pierwsza amerykańska księżniczka w historii animacji Disneya". A mnie ogarnęła lekka konsternacja. Pierwsza amerykańska księżniczka Disneya? Pierwsza? A Pocahontas to skąd była? Z Singapuru? 

Więcej…